Spacerowałam sobie po łące, kiedy nagle je zobaczyłam, to one, najpiękniejsze kwiaty tego świata -stokrotki. Nie mogłam się powstrzymać, wbiegłam w nie i zaczęłam się w nich tarzać jak dziecko. To było wspaniałe oczucie. Przynajmniej dopóki nie zamieniło się w strach, że ktoś mnie zobaczy. Ano właśnie, tak wygląda moje życie. Uciekam sobie w las, na jakieś pola, gdzie nikt nie patrzy. Następnie zachowuje się tak jakby nikogo innego nie było na świecie i w końcu ostatnia rzecz - boję się i mam cykora, czy ktoś nie widział.
Kiedyś miałam przyjaciela, powiedział, że jest we mnie zakochany, ale ja nie chciałam związku, nie byłam i wciąż nie jestem gotowa. Od tego czasu wiele razy mnie przepraszał i w końcu o tym zapomnieliśmy. Jednak gdy poszliśmy razem na łąkę pełną stokrotek, bo jego towarzystwo mi nie przeszkadzało, to stało się TO. Byłam zmęczona i leżałam w kwiatach patrząc mu w oczy, a on powiedział:
- Śliczna jesteś w tych kwiatach.
Wtedy zerwałam się i uciekłam, nie chciałam mieć już nic z nim do czynienia. Od tego czasu bardzo się boje o swoją prywatność. Zauważyłam, że znów mam włosy pełne kwiatów, chociaż to lubiłam, nie pokazywałam się z nimi publicznie odkąd on je skomentował. Podbiegłam do pobliskiego strumienia i zamoczyłam się, już po chwili przerzuciłam na bok moje mokre włosy, zastanawiałam się jak to by skomentował.
Daisy