
Nagle pod wodą dostrzegłam jakiś lśniący kamień. To był diament! Postanowiłam, że do niego podejdę i go wyjmę. Tak też zrobiłam. Kiedy go dotknęłam, z pod wody wynurzyła się piękna wadera. Powiedziała, że zostałam wybrana, aby posiąść moc wody. Podarowała mi więc żywioł wody i trenowała mnie, aby go doskonalić. Gdy już skończyłam szkolenie:
- Bella, mam do ciebie prośbę - powiedziała
- Tak? - spytałam
- Chciałabym abyś założyła watahę magicznych wilków - odparła
- Dobrze, ale czemu akurat ja?! - spytałam
- Ponieważ od razu jak cię ujrzałam, dostrzegłam w tobie potencjał - odpowiedziała
- Ale to ty mi dałaś moc, jakby nie ty nie miałabym nic! - odparłam
- Nie kochana, ty od zawsze miałaś tę moc, ja po prostu musiałam ją w tobie obudzić - powiedziała
- Ale jak ja mam nazwać tą watahę i jak mam ją prowadzić? - spytałam się
- Słuchaj się głosu serca, to ono ci wskaże prawidłową drogę, pamiętaj jesteś przyszłością naszego gatunku. Przyszłością magicznych wilków - pouczyła mnie
- Ale jak?! - spytałam, ale i tak mnie nie usłyszała, ponieważ już gdzieś zniknęła
,,No i super, jak ja mam to zrobić?" - spytałam się w myślach, ale przypomniały mi się słowa mojej nauczycielki ,,Słuchaj głosu serca, to ono ci wskaże prawidłową drogę". Trochę nad tym rozmyślałam, ale postanowiłam posłuchać głosu serca. Założyłam watahę, którą nazwałam ,,Watahą Magicznego Diamentu" od tego diamentu, który znalazłam. Później postanowiłam z tego diamentu zrobić talizman.

~ Bella
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz