Efekt kursora dostarczyły profilki.pl

niedziela, 7 lutego 2016

Ten jedyny

Nigdy nie wiem jaka była moja przeszłość. Po prostu od kiedy pamiętam zawsze żyłam sama. Nigdy się jakoś specjalnie nie zastanawiałam nad tym, kim są moi rodzice. Na pewno byli zwykłymi nieodpowiedzialnymi wilkami, które nawet nie potrafią zaopiekować się ich maleństwem. Po prostu zero odpowiedzialności. Pewnego letniego dnia, miałam wtedy może z rok, zauważyłam gdzieś w oddali pewnego wilka. Pomyślałam sobie ,, Nie Bella, nie podchodź do niego. Nawet go nie znasz'', ale to on podszedł do mnie:
- Cześć! - krzyknął
- My się znamy? - zapytałam go
- Już tak, jestem Ifus, a ty? - zapytał
- Ja Bella - odpowiedziałam
- O hejo, Bella - powiedział - Co Cię tu sprowadza?
- Ja tu mieszkam! - krzyknęłam oburzona
- Dobre żarty - zaczął się ze mnie wyśmiewać
- Ja tu mieszkam, ile razy mam Ci to powtarzać! - zdenerwowałam się
- Ale jak ty tu możesz mieszkać?! Tu nie ma żadnego wilka oprócz mnie! - odparł
- A ty co tutaj robisz? - zapytałam
- Też tu mieszkam! - krzyknął również oburzony
- Ale jak?! Przecież widzę Cię pierwszy raz na oczy! - wrzasnęłam
- Ja też, od kiedy tu mieszkasz? - zapytał
- Od urodzenia, a ty? - odparłam
- Ja też, przecież to niemożliwe, że się pierwszy raz widzimy - powiedział
- A gdzie dokładnie mieszkasz? - spytałam z zaciekawieniem
- Stąd to jakieś 3 minuty drogi - odpowiedział
- To niesamowite, że widzimy się dopiero teraz - uśmiechnęłam się
- To może ja się tutaj wprowadzę i będzie nam raźniej? - spytał
- Jasne - odpowiedziałam
Za chwilę Ifus był z powrotem. Od tamtego dnia mieszkaliśmy razem, długo byliśmy TYLKO przyjaciółmi. Pewnego dnia jednak, kiedy przyszedł czas abyśmy opowiedzieli o swojej przeszłości coś się jednak zmieniło:
- A tak w ogóle, jak tu się znalazłeś? - spytałam
- Sam nie wiem. W sumie można powiedzieć, że jestem tu od zawsze - odpowiedział
- Ja tak samo! - odpowiedziałam radośnie
W tej chwili Ifus mnie objął, a później, no sami wiecie. Pocałowaliśmy się! Od tamtej pory miedzy nami było coś więcej niż tylko przyjaźń. Staliśmy się parą! Potem urodziły nam się szczeniaki i postanowiliśmy założyć watahę, żebyśmy mieli więcej towarzystwa i szczęśliwą rodzinę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz