Był piękny wieczór... Nudziło mi się więc wyszłam na spacer po lasie. Nagle usłyszałam że ktoś do mnie podchodzi, ale zanim się odwróciłam byłam już uśpiona. Całe szczęście tymczasowo!
- Czego ode mnie chcesz!? Kim ty w ogóle jesteś?! - krzyknęłam speszona
- Witaj droga NEONBOW chyba mnie pamiętasz to ja Mike! - Odezwał się
- O nie! Gnojku wypuść mnie! - Błagałam
- Nie! Powiedz całą prawdę o twoich watahach! W ilu jesteś? Jaki mają czuły punkt?! - Coraz bardziej naciskał. Chciał się zemścić za to, że jak byłam mała zabrałam mu batonika! Dziwne nie? Cóż.. Chciał żebym umarła i jak bym mu nie powiedziała to bym mocno oberwała..
- Nic nie powiem! [NAGLE PORAZIŁ MNIE PRĄD] Auć! No okey no więc - już miałam mówić, ale nagle przybiegł jakiś tajemniczy wilk:
- Puszczaj ją Mike! - Krzyczał
- Wrrr... Tak się bawimy? Okey - Zaczęli się bić
Tajemniczy wilk nakazał mi, żebym uciekała i powiedział, że wiecznie siedzi w lesie i żebym wpadła
Uciekłam. Na drugi dzień przeszłam cały las!
- Hej - odezwał się ktoś za mną - To ja! Uratowałem cię.... a tak w ogóle nazywam się Matt
- Miło poznać - powiedziałam
- Jesteś wolna w piątek? Jak tak, widzimy się pod wodospadem serc! - Puścił mi oczko po czym zniknął
,,Okey" - pomyślałam
Był piątek ładnie się ubrałam, żeby dobrze przed nim wypaść i wywrzeć jak największe wrażenie.
- Okey Neonbow jesteś gotowa - jak głupia gadałam do siebie
Czekał tam na mnie pięknie ubrany.
- Hej mała :D - uśmiechnął się i dał mi piękny pierścionek
- WOW! PIĘKNY! Czekaj , czekaj.. to oznacza że..- przerwał mi
- Tak.. Wyjdziesz za mnie?
Odpowiedź była oczywista - TAAK! ekhm.. znaczy tak :D
Pocałowaliśmy się :**
Tydzień później zebraliśmy się przy śniadaniu
- Matt.. Muszę ci coś powiedzieć... Ja.. jestem... W CIĄŻY! - krzyknęłam
- Naprawdę! To super wiadomość! Basiorek czy waderka? - Pytał o wszystko i był bardzo ucieszony
- Dziewczynka - Odpowiedziałam
I teraz nadal wyczekujemy na szczeniaka widzimy się w kolejnym opowiadaniu buźka :*
Neonbow
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz