Efekt kursora dostarczyły profilki.pl

czwartek, 21 stycznia 2016

Rodzina się powiększa?


Zawsze bardzo lubiłam Conrada, ale go tylko lubiłam. Kiedy jednak po tym, jak naszą starą watahę pogryzły wilki, polubiliśmy się bardziej, to znaczy... yyy:
- Wiesz co? - spytał mnie Conrad
- Tak? - zapytałam się z nadzieją w głosie
- Ja myślę, że . . . . że, JA CIĘ KOCHAM! - wykrzyknął
- Wiesz, ja też nieco, no sam wiesz - odpowiedziałam szukając słów i rumieniąc się
- To może, hmm, co w sumie możemy robić, nie mamy domu jesteśmy tylko we dwójkę i. . i - zaczął
- I nie mamy dokąd iść - dokończyłam
- No właśnie, o to mi chodziło . . . -odparł
I nagle podszedł do mnie, i stało się, pocałowaliśmy się. Zostaliśmy parą i byliśmy najszczęśliwszymi wilkami na tym świecie, nawet nie przeszkadzało nam to, że nie mamy domu. Myśleliśmy, że nic lepszego nie może się wydarzyć, jednak myliliśmy się. Po prawie 7 miesiącach naszej wędrówki natrafiliśmy na tą watahę! Jeju, wydawało się, że to był cud, tak miło nas przyjęto byliśmy po prostu w raju, jednak to nie był jeszcze koniec. Po dwóch dniach od dołączenia do watahy ja:
- Jestem w ciąży! - oznajmiłam wesoło Conradowi
- Naprawdę? - spytał - nawet nie wiesz jak się cieszę!
                                                           
                                                                                                                 Clara

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz